kliencib2c.plBaza wiedzy

Lead ads dla usług lokalnych: kliniki, studia, salony, deweloperzy

Aktualizacja: · 6 min czytania

Leady dla usług lokalnych najszybciej dowozi kampania lead ads z precyzyjnym promieniem geograficznym i ofertą pierwszej wizyty, która obniża próg decyzji. Gabinet, salon, studio czy biuro sprzedaży mieszkań działa na ograniczonym terenie i ma ograniczoną liczbę wolnych terminów. Nie potrzebuje więc zasięgu na cały kraj, tylko stałego dopływu osób z okolicy, które chcą się umówić. Formularz kontaktowy wypełniany bezpośrednio w aplikacji robi to szybciej i taniej niż kierowanie ruchu na stronę, pod warunkiem dobrze ustawionego obszaru, oferty i obsługi zgłoszeń. Poniżej wszystkie te elementy po kolei oraz punkty odniesienia dla kosztów.

Specyfika lokalnej skrzynki leadów

Zgłoszenie do usługi lokalnej różni się od zamówienia w sklepie internetowym trzema rzeczami. Po pierwsze, formularz nie jest sprzedażą: między zgłoszeniem a przychodem stoi rozmowa telefoniczna, umówienie terminu i przyjście klienta, a na każdym z tych kroków część osób odpada. Po drugie, czas ma ogromne znaczenie: osoba, która wypełniła formularz salonu w przerwie na kawę, po dwóch godzinach może już nie pamiętać, że to zrobiła.

Po trzecie, liczy się obłożenie, a nie sama liczba leadów. Kampanią warto sterować według wolnych terminów: zwiększać budżet, gdy kalendarz na przyszły tydzień jest pusty, i zmniejszać, gdy terminy są zajęte na trzy tygodnie naprzód. Realny lejek wygląda zwykle tak: ze 100 zgłoszeń udaje się dodzwonić do 70 osób, wizytę umawia 45, a przychodzi 30 do 35. Najczęstszy błąd to ocenianie kampanii po koszcie zgłoszenia. Tanie formularze od osób, które nie odbierają telefonu, wychodzą drożej niż dwa razy droższe zgłoszenia od ludzi, którzy przychodzą.

Geotargetowanie: promień i wykluczenia

Obszar kampanii ustawia się jako promień wokół adresu lub listę miejscowości, a właściwa wielkość zależy od tego, jak daleko klienci są gotowi dojechać. Do fryzjera, studia treningowego czy gabinetu kosmetycznego w dużym mieście większość osób dojeżdża do 5, najwyżej 10 kilometrów. Do specjalistycznej kliniki, salonu sukien ślubnych albo biura dewelopera przyjeżdżają z całego miasta i okolic, więc promień sięga 30 do 50 kilometrów.

Najlepszą wskazówką jest własna baza: adresy lub kody pocztowe dotychczasowych klientów pokazują, skąd naprawdę przyjeżdżają. Pamiętaj, że w Meta nie da się już ograniczyć emisji wyłącznie do mieszkańców: system obejmuje osoby mieszkające na danym terenie oraz niedawno tam przebywające. Przyjezdnych najprościej odsiać pytaniem o dzielnicę lub miejscowość w formularzu, chyba że usługa jest właśnie dla turystów. Przydają się też wykluczenia: dzielnice za rzeką lub za obwodnicą, z których dojazd w godzinach szczytu trwa godzinę, oraz okolice własnych placówek w innych miastach, obsługiwane osobnymi kampaniami. Zbyt mały promień w mniejszej miejscowości daje za mało odbiorców i reklama szybko się opatrzy, dlatego poza dużymi miastami obszar ustawia się szerzej.

Oferta wejściowa: co działa w usługach

Reklama usługi lokalnej rzadko sprzedaje od razu pełny pakiet. Sprzedaje pierwszy krok, który jest łatwy do podjęcia i daje okazję do poznania miejsca. Cztery rodzaje ofert wejściowych, które się sprawdzają:

  • Bezpłatna konsultacja lub wycena: dobra tam, gdzie decyzja wymaga rozmowy: stomatologia, medycyna estetyczna, remonty, finanse. Obniża próg, ale przyciąga też osoby niezdecydowane.
  • Pierwsza wizyta w niższej cenie: pierwszy trening, zabieg albo lekcja za część zwykłej ceny. Odpłatność, nawet symboliczna, odsiewa przypadkowe zgłoszenia.
  • Pakiet startowy: kilka wizyt w cenie pakietu z terminem ważności. Podnosi wartość pierwszego zakupu i szansę, że klient zostanie.
  • Dzień otwarty lub wydarzenie: konkretna data i ograniczona liczba miejsc. Sprawdza się przy otwarciu nowej placówki i w sprzedaży mieszkań.

Oferta wejściowa musi się opłacać w rachunku całego klienta, a nie pierwszej wizyty. Jeśli stały klient studia zostawia 2000 zł rocznie, pierwszy trening za 29 zł jest inwestycją, a nie stratą. W reklamie działa konkret: cena, czas trwania, co dokładnie klient dostanie i do kiedy obowiązuje propozycja. W branżach regulowanych, przede wszystkim medycznej, trzeba sprawdzić, jakie formy promocji i przekazu są dopuszczalne. Jak pokazać taką ofertę w filmie i grafice, opisujemy osobno Kreacje, które sprzedają.

Formularz i pytania filtrujące

Formularz w aplikacji wypełnia się kilkoma dotknięciami, bo imię, telefon i adres mailowy są podpowiadane z profilu. To jego zaleta i wada jednocześnie: zgłoszeń jest dużo, ale część osób wysyła je bez zastanowienia. Jakość podnoszą trzy elementy. Ekran powitalny, który powtarza ofertę, cenę i lokalizację. Jedno lub dwa pytania wymagające wyboru: czym jesteś zainteresowany, kiedy chcesz przyjść, z jakiej dzielnicy jesteś. I ekran podsumowania, na którym trzeba potwierdzić dane przed wysłaniem.

Każde dodatkowe pytanie obniża liczbę zgłoszeń i podnosi ich koszt, ale zwykle poprawia odsetek osób, które odbierają telefon i przychodzą. Dlatego formularz ocenia się po koszcie umówionej wizyty, a nie po koszcie zgłoszenia. Warto zacząć od wersji z jednym pytaniem i dokładać kolejne, jeśli obsługa zgłasza dużo pomyłek. Dobrze działa pytanie o preferowaną porę kontaktu, bo ułatwia dodzwonienie się. Formularz musi też zawierać zgodę na kontakt i informację o administratorze danych, a w gabinetach medycznych nie powinien pytać o szczegóły zdrowotne, które wymagają szczególnej ochrony.

Obsługa: oddzwonienie i umawianie wizyt

O wyniku kampanii lokalnej decyduje to, co dzieje się w pierwszej godzinie po zgłoszeniu. Procedura w pięciu krokach:

  • Zgłoszenie trafia natychmiast do recepcji lub osoby dyżurnej: SMS-em, na komunikator albo do systemu rezerwacji, a nie tylko na skrzynkę mailową.
  • Telefon w ciągu 15 minut w godzinach pracy. Zgłoszenia wieczorne i weekendowe dostają automatyczną wiadomość z informacją, kiedy ktoś oddzwoni.
  • Jeśli klient nie odbiera, SMS z nazwą miejsca i propozycją terminu, a potem dwie kolejne próby tego samego i następnego dnia.
  • W rozmowie od razu konkretna propozycja: dwa terminy do wyboru zamiast pytania, kiedy pasuje.
  • Po umówieniu potwierdzenie SMS-em z adresem i godziną oraz przypomnienie dzień wcześniej i dwie godziny przed wizytą.

Przypomnienia i łatwa możliwość przełożenia terminu wyraźnie zmniejszają liczbę niestawień. Przy droższych usługach pomaga zadatek albo przedpłata za pierwszą wizytę. Recepcja powinna zapisywać przy każdym zgłoszeniu wynik: dodzwoniono się, umówiono, przyszedł, kupił pakiet. Bez tych czterech statusów nie da się policzyć kosztu klienta ani wskazać, które reklamy przyprowadzają ludzi, a które tylko formularze. Najdroższy błąd to recepcja, która oddzwania do zgłoszeń raz dziennie po zamknięciu.

Koszty leada w branżach lokalnych

Koszt zgłoszenia zależy od branży, ceny usługi i wielkości miasta. W większości usług codziennych mieści się w przedziale 15 do 60 zł, a w branżach z droższą usługą jest wyższy. Punkty odniesienia z kampanii lokalnych w Polsce:

  • Salony urody i studia treningowe: zgłoszenie 15 do 40 zł, klient na pierwszej wizycie 45 do 120 zł.
  • Gabinety i kliniki: zgłoszenie 30 do 100 zł, a przy drogich zabiegach więcej. Klient na konsultacji 90 do 300 zł.
  • Usługi dla domu: zgłoszenie 30 do 90 zł w zależności od wartości zlecenia, przy czym do wyceny dochodzi zwykle w co drugim przypadku.
  • Deweloperzy i nieruchomości: zgłoszenie 60 do 250 zł, zależnie od miasta i segmentu. Do biura sprzedaży dociera mniej więcej co piąta, szósta osoba.

W dużych miastach koszty są wyższe, bo o tych samych mieszkańców licytuje się więcej firm. Liczby warto przeliczyć na własny rachunek: jeśli zgłoszenie kosztuje 30 zł, a przychodzi co trzecia osoba, klient na pierwszej wizycie kosztuje 90 zł. Czy to dużo, zależy od tego, ile zostawi w ciągu roku. Gabinet, w którym pacjent wydaje średnio 1500 zł, zarabia na takim koszcie bez trudu, a salon z jednorazową usługą za 80 zł nie. Jak takie kampanie wpisują się w cały plan pozyskiwania klientów, opisujemy w przeglądzie kanałów Jak pozyskiwać klientów B2C.

Najczęstsze pytania

Ile kosztuje lead dla kliniki czy salonu?
Dla salonu urody lub studia treningowego zwykle 15 do 40 zł, dla gabinetu lub kliniki 30 do 100 zł, a przy drogich zabiegach więcej. Ważniejszy jest koszt klienta, który przyszedł: najczęściej trzy razy wyższy od kosztu zgłoszenia.
Jak ograniczyć niestawienia?
Oddzwaniać w kwadrans, proponować konkretne terminy, wysyłać potwierdzenie i dwa przypomnienia oraz ułatwić przełożenie wizyty. Przy droższych usługach pomaga zadatek. Odpłatna oferta wejściowa też zmniejsza liczbę osób, które nie przychodzą.
Lead ads czy wiadomości na Messengerze?
Formularz daje numer telefonu i sprawdza się tam, gdzie wizyty umawia recepcja. Kampanie nastawione na wiadomości działają, gdy ktoś odpowiada na czacie w ciągu kilku minut przez cały dzień. Jeśli nie ma takiej osoby, lepszy będzie formularz.
Jaki promień targetowania ustawić?
Taki, z jakiego przyjeżdżają obecni klienci: 5 do 10 kilometrów dla usług codziennych w dużym mieście, 30 do 50 dla usług specjalistycznych i sprzedaży mieszkań. W mniejszych miejscowościach promień warto poszerzyć.

Porozmawiajmy o Twoich kampaniach

Powiązane artykuły

Zadzwoń i omów kampanię